Dlaczego warto uczyć dzieci języka migowego?

Motoryka mała stanowi wszystkie ruchy palców i dłoni, wymagające ogromnego skupienia, koncentracji i precyzji. Dziecko w trzecim roku życia potrafi wykonać już pewne precyzyjne ruchy rąk np. wrzucanie monet do otworów skarbonki, nakładanie krążków na patyczek. Chętnie sięga po kredki, potrafi narysować koło, kreskę pionową i poziomą. Trzylatek posługuje się łyżką, widelcem  i kubkiem. W czwartym roku życia dziecko robi postępy w zakresie pisania i rysowania. Odwzorowuje podstawowe kształty (linie proste pionowe i poziome, koło).  Podejmuje się rysowania po śladzie prostych wzorów (misia, auta, domku). Dzieci czteroletnie swobodnie budują różne konstrukcje z klocków, lepią z plasteliny, zwiększają swoją samodzielność w zakresie samoobsługi (je samodzielnie łyżką i widelcem, samodzielnie korzysta z toalety, rozbiera się  i ubiera z różnych części garderoby, myje i wyciera ręce itp.). U dzieci pięcio i sześcioletnich doskonalą się umiejętności w zakresie samoobsługi. Samodzielnie już ubierają się i rozbierają, zapinają i rozpinają guziki, niekiedy potrafią również zasznurować buty. Doskonalą również swoje ruchy rąk podczas pisania i rysowania. Pojawiają się rysunki tematyczne. Jak widać rozwój motoryki małej towarzyszy małemu dziecku od najmłodszych lat i jest ważnym elementem dla jego postępów.

W erze smartfonów i tabletów ważne jest, aby zwracać szczególną uwagę na ten aspekt. Dziecko często korzystające z nowych technologii, sięga po nie chętniej niż po kredkę czy nożyczki. To bezpośrednio przekłada się na zastyganie palców, nieumiejętną manipulację czy inne zaburzenia w rozwoju małych rączek. Wszelkie zajęcia paluszkowe są tu bez wątpienia świetną odpowiedzią. Ale czy nie ciekawiej będzie przy okazji poznać nowy język? 

Poznając kolejne znaki polskiego języka migowego, dziecko mierzy się z koniecznością zapamiętania konkretnych układów dłoni i palców. Niektóre z nich są na tyle przypominające daną rzecz czy czynność, że nie sprawiają trudności nawet najmłodszym dzieciom. Inne zwroty wymagają sprytnego i kreatywnego skojarzenia. Dziecko może wymyślić je samodzielnie lub z pomocą nauczyciela. Nie ma tu błędnych skojarzeń, ważne jest by pomagało zapamiętać dane gesty. A te najciekawsze, nawiązujące do codziennego życia dziecka, zawsze nagradzane są salwą radosnych okrzyków i chętnie wykorzystywane przez całą grupę. Takie szukanie skojarzeń jest dla dziecka świetną zabawą, która w konsekwencji wiąże się z przyjemną nauką. Dzięki temu dziecko nie tylko zapamiętuje nowe gesty, ale poznaje też nowy sposób uczenia się, tak rzadko wykorzystywany w szkołach. Odblokowana kreatywność u dziecka, stymuluje wyobraźnię, nie ograniczając przy tym dziecięcych reakcji oraz czerpiąc z nich inspirację do działań.

„Różnica między konstruowaniem a kreatywnością polega na tym, że rzecz skonstruowaną można pokochać dopiero gdy jest gotowa, natomiast rzecz kreowaną kocha się, zanim jeszcze powstanie.” Charles Dickens

Na naszych zajęciach pobudzamy więc mądre głowy do myślenia, zachęcamy do sprytnego i przyjemnego uczenia się, a wszystko to odbywa się w atmosferze zabawy i uśmiechu.

Język migowy to nie tylko znaki migowe. Istotnym elementem gramatyki jest ruch ciała i mimika. Gdyby nie mimika, nie wiedzielibyśmy czy dane zdanie jest oznajmujące, pytające czy rozkazujące. Intonacja, która występuje w języku fonicznym, wyrażona jest ciałem i twarzą w języku migowym. Migając przepraszam z uśmiechniętą od ucha do ucha buzią, przekaz jest zaburzony. Każda mina i grymas mają tu bardzo duże znaczenie. Zadając pytanie ważne jest to czy brwi są podniesione wysoko do góry, czy zmarszczone ku dołowi. Tak specyfika wymaga świadomego i precyzyjnego działania. Dlatego na zajęciach zachęcam dzieci do zabawy z mimiką. Jest to kolejny aspekt wpływający na harmonijny rozwój małego dziecka. Język ciała potrafi zdradzić więcej niż komunikat, który nadajemy. Nieodłącznym jego elementem jest właśnie mimika. Takie ćwiczenia zawsze przynoszą ze sobą dużo radości. Są uwielbiane nie tylko przez dzieci, ale także przez prowadzących. Dużo śmiechu gwarantowane! 

Język migowy używany jest najczęściej przez osoby głuche i słabosłyszące. Tę drugą grupę spotykamy z biegiem lat coraz częściej. Jest wiele powodów, przez które coraz młodsi zaczynają tracić słuch. Hałas, wypadek, leki, genetyka to tylko początek przyczyn, które można wymienić. Jedno jest jednak pewne, duże żniwo zbiera tu zbyt głośno słuchana muzyka przez słuchawki douszne. Osoby z uszkodzonym słuchem często korzystają z aparatów słuchowych – malutkich urządzeń, które umieszczają za swoim uchem, aby poprawić komfort swojego życia. Każde dziecko wie, co nosimy, gdy mamy słaby wzrok, ale mało które wie, co nosimy gdy mamy słaby słuch. Dlatego na swoje zajęcia przynoszę modele aparatów słuchowych, które dzieci mogą zobaczyć, dotknąć i przymierzyć. A gdy tylko wyjmuję je z pudełka zawsze od razu słyszę dziecięce…
“- Ooooo! Mój dziadek takie coś ma!
– A co to jest?
– Yyyyy nie wiem”.

No właśnie! Dlatego dbam o to, aby dzieci mogły poszerzać swoją wiedzę z zakresu otaczającego ich świata. A gdy już każde dziecko dowie się czym jest i do czego służy aparat słuchowy, a także samodzielnie założy go na specjalne gumowe ucho, migamy ich kolory i opowiadamy historie. Tak, jak okulary nie są zagadką dla nikogo, tak aparaty słuchowe są bardzo dobrze znane MiguPrzedszkolakom!

Tak bardzo cieszę się, gdy słyszę „Ciocia! Spotkałem ostatnio w sklepie panią, która migała i ja jej zamigałem dzień dobry !”. I wierzcie lub nie, ale takich historii słyszę coraz więcej. Nigdy nie wiemy, kto będzie potrzebował naszej pomocy. Osoby głuche są w naszych miastach, dzielnicach. Nasza ignorancja na ich język, stawia bariery i blokady. Oni nie mogą usłyszeć co my mówimy, ale my możemy nauczyć się migać choćby podstawowych zwrotów. Tak wiele i niewiele zarazem.

Każde dziecko z natury jest ciekawe świata. Częścią naszego świata są osoby niepełnosprawne. Dlaczego tak rzadko poruszamy temat różnorodności w naszych domach? Dzieci nieposiadające wiedzy o istnieniu języka migowego, będą wyśmiewały, wytykały i głośno komentowały obecność osób migających. Dziecko, które nie tylko nie dziwi się, gdy widzi osobę migającą, ale rozumie zaistniałą sytuację, a nawet potrafi podejść i nawiązać z nią kontakt, to dziecko odważne, tolerancyjne i świadome otaczającego go świata. Nie zapominajmy o tym jak ważny jest społeczny rozwój naszych najmłodszych.